wtorek, 31 marca 2009

S7S


Można składać "preordery" na nowe dzieło Chada Underkofflera, wydawane przez Evil Hat - Swashbucklers of the 7 Skies.

Chcesz zdobyć darmowy podręcznik - stwórz zremiksowane logo S7S i wygraj - więcej tutaj

Można się zapoznać ze światem i podstawowymi regułami (PDQ) oraz obejrzeć kartę postaci na stronie systemu.

wtorek, 17 marca 2009

F#

W odmętach listy dyskusyjnej znalazłem całkiem ciekawą mutację FATE (a dokładniej Spirit of the Century):
F#: a very simple tabletop roleplaying game system. 
Autorem jest R. Hunter Gough, dostępna jest wersja F# 1.1

Godne polecenia - 13 stron reguł, sporo przykładów ich zastosowania oraz coś dla indiańskich Indian - karta postaci mieszcząca się na typowej wizytówce.
Jedyny minus - jest dostępna wyłącznie w języku zarozumiałych wyspiarzy.

Z grubsza:

Każda gra to 3 Aspekty "tematu gry"(tag lines). Coś w rodzaju:
“In the Grim Darkness of the Far Future, There is Only War!” 
"Zombie Survival Horror"
"Westerplatte '39. Minuta przed salwą z Schleswig-Holstein"

Każda postać to 6 Aspektów.
3 Aspekty "cytatów" (catch phrases):
"Nie cierpię węży"
"Hasta la vista, babe"
"To nie jest nóż, TO jest nóż" 

i 3 Aspekty "historii" (backgrounds):
"Włamywacz-gentleman"
"Najlepszy pilot w galaktyce"
"Emerytowany łowca androidów"

Do tego mamy 3 żetony (Punkty Losu) a turlamy 3kF.

Nowości:
- poziomy Aspektów - działają podobnie do znanych z FATE Umiejetności (Skills)
- uproszczenie zasad konfliktów - wystarczy teraz 1-2 rzuty do rozstrzygnięcia np. walki
- uproszczenie zasad dotyczących "bad boyów" - polecam ramkę "OMG HOW YOU HAVE COMBAT WITH NO HPS AND THAC0S??????"
- wyrzucenie opisowej drabiny na rzecz typowego rozpisania poziomów trudności (0 to łatwe a 6 to niemal niemożliwe do wykonania zadanie)- wiem, że wielu ludzi ma alergię na mechanikę opisową - F# wychodzi naprzeciw tym potrzebom.

środa, 4 marca 2009

Nowy MapTool


RPTools wypuściło nową wersję programu do grania w RPG przez sieć.

MapTool w wersji 1.3b51 (z dnia 02.03.2009) został poprawiony zanim zdążyłem go przetestować - dzisiaj pojawiła się wersja 1.3b52 (2 dni - to dobrze świadczy o prędkości pracy ekipy RPTools). Można je pobrać stąd.

Jako, że producenci nie prowadzą już wygodnego changeloga wrzucam wydłubane z forum listy zmian:

build51
build52

wtorek, 10 lutego 2009

Sesja #1 [FATE/Neuroshima]

Na dobry wieczór serwer odmówił posłuszeństwa. Po półgodzinnych zabiegach w postaci kopania i resetowania maszyny, ciskania najcięższych przekleństw oraz dzikich tańców z firewall'em udało mi się wszystko uruchomić. Do dziś nie wiem co było nie tak ani jak to naprawiłem. Ciężkie jest życie lamera.

Ale w końcu ruszyliśmy z sesją. Pojawiło się czworo graczy (piąty w tym czasie bił rekord świata w sprawnym downloadzie :) ). Ostatnie uzupełnienia, wypełnienie kart postaci i do dzieła.

Rodzina Elriców doznała niepowetowanych strat - królowa bimbrowników, Mamuśka Elric nie żyje. Zginęła broniąc rodzinnego dobytku (młynu-gorzelni) przed gangiem Piranii. Przeciwników udało się odpeprzeć ale zdąrzyli uszkodzić aparaturę do produkcji najlepszej, domowej whiskey na Florydzie. A bez regularnych dostaw pozycja Elriców na rynku (nie mówiąc o reputacji) może upaść.
Trzeba uruchomić gorzelnię - tak twierdzi część rodziny. Druga część chce jak najszybciej ruszyć za najeźdźcami w pościg. Zwycięża rozsądek (bez wódy nie ma gambli, bez gambli nie ma wojny).
Jednak nikt nie zamierza wybierać się na nocne eskapady po stalowni w Oakley żeby znaleźć potrzebne części. Po zebraniu tuzina kuzynów do pomocy, ekipa wybiera się do Dogs Bay. Szkoda tracić czas - trzeba zdobyć więcej informacji.
Na razie niewiele wiadomo o Piraniach. Ciągle powiększają tereny swoich wpływów, są agresywni, a ich bogactwo pochodzi z hodowli i produkcji neokoki (odmiana z Neodżungli). Nie jest znana lokalizacja ani plantacji, ani przetwórni ani tym bardziej bazy wypadowej gangu. Na razie.

W Dogs Bay, porcie przemytników i piratów, Piranie nie są mile widziane. Głównie za sprawą nieudanej próby przejęcia władzy nad miasteczkiem. Tubylcy wyznaczyli nawet nagrodę - za każdą dostarczoną bandanę gangera można się napić porządnego piwa. Przyjaciel jednej z postaci wskazuje namiary na podejrzaną plantację. Poleca też usługi speca od słuchania opornych przypadków małomówności.

Są pierwsze tropy. Trafia się nawet jakieś poboczne zadanko. Jeden z graczy trzyma w garści trzy deklaracje, czyli mnóstwo narzędzi, żeby pomieszać szyki MGowi.
Rozkręca się.

Sesja skończyła się szybciej niż planowałem, nie zdążyłem przekazać takiej ilości wskazówek jak chciałem, zabrakło też czasu na deser - czyli jakąś konfrontację.
Ale nic to, będą następne spotkania.

Ogólnie: dobrze ale krótko.

[Obrazki: pocztówki z podróży]

środa, 4 lutego 2009

Kampania Everglades założenia

Po zażartej walce z codziennością udało mi się wygospodarować na tyle czasu wolnego, że można zagrać sesyjkę. I to na spokojnie - czyli bez telefonów z pracy i przypadków rodzinnych. "Zdobyte" dzisiaj L4 utwierdza mnie tylko w zamiarach poprowadzenia jakiejś komiksowej Neuroshimy.

Po naciskach graczy nie zamierzam eksperymentować na najnowszych zabawkach ze stajni RPTools i pozostać przy MapTool 1.3.b47 (kliknij i ściągnij). Stabilna i wygodna wersja.

Przypomnę wytyczne dla postaci:
6 Aspektów dla postaci - pełen fristajl, nie ma etapów.
2 Aspekty na powiązania między postaciami (po jedny
m na inną postać).
10 umiejek, top to +4 , tradycyjnie - piramidka
3 Atuty
3 przedmioty opisowe (3/2/1 Aspekt)
5 gambli w plecaku.
5 PL

No i po 2 klocki od siebie, żeby dorzucić do świata gry.
Z tymi klockami nie poszło sprawnie bo nie wszyscy z nich
skorzystali. Trudno, pojedziemy z tym co mamy.

Wspólnym motywem są więzy rodzinne - wszyscy należą do jednego (jak się później okazało - przestępczego) klanu. Dodatkowo postacie mają wspólny cel - ZEMSTA!

Postacie wyszły graczom brawurowo barwnie, powiązania są mocne i iskrzące - jednym słowem - dobra robota.

Sesja sama się będzie kręcić.
Wrodzy BN są już są gotowi, aby zostać skopanym przez BG.

Czego mi jeszcze potrzeba - chyba tylko jakiegoś ogólnego zarysu sytuacji dla graczy (żeby czuli się jak na swoim podwórku a nie zostali przytłoczeni przez nadmiar możliwości) i parę zahaczek.

No i parę asów, do trzymania w rękawie, bo to wyrównuje nieco szanse biednego misia w starciach z cwaną i zgraną ekipą.

Będzie się działo ... a raczej grało.

[Obrazki: ten na górze to BG, ten niżej- BN płci żeńskiej]

wtorek, 3 lutego 2009